żal.eu
Odszedł król popu. Michael Jackson zmarł nagle, zostawiając po sobie wielką pustkę. Jednak, choć od śmierci minął miesiąc i kilka dni znalazł się już następca na jego tronu. Samozwaniec- Kanye West.


"Ja jestem nowym królem popu"- powiedział raper.


Kanye jest bardzo pewny siebie, w specyficzny sposób. Uważa swoje zdanie za najważniejsze, czuje, że jego jednostka ma więcej do powiedzenia od ogółu. Może zasłużył sobie pracowitością na jakiś tytuł, bo sam nazywa się człowiekiem stworzonym do pracy, ale żeby od razu zająć miejsce Michaela Jacksona i to miesiąc po jego śmierci?

Wpadł nawet na pomysł, by rodzina tragicznie zmarłej legendy popu, pobłogosławiła jego tytuł i to jeszcze teraz, gdy jest pogrążona w żałobie.


Jego egoizm i samouwielbienie nie zna granic, doprawdy.


"Wiesz, każdy kocha i szanuje Michaela Jacksona, ale najwyższy czas na zmiany. To smutne, że Michael odszedł, ale trzeba wybrać nowego króla popu i ja nim zostanę. Nie ma nikogo, kto mógłby mi dorównać w sprzedaży i szacunku, a to jedyny mój sens, by przejąć koronę MJ"- dodał West.

Zbyt wielka pewność siebie zamienia się w końcu w wyniosłość. Szkoda.

jak dla mnie, jesteś pedałem.!!! diabełdiabełdiabeł


  PRZEJDŹ NA FORUM